Wpierw wynajem campera, a potem w podróż pełną przygód

Ostatnio ze znajomymi wybrałem sie w podróż camperem po Suwalszczyźnie. Jeśli interesują Cię wyniki naszego wypadu, to koniecznie przeczytaj ten tekst.

Podróż pełna przygód

Wraz z moimi znajomymi z pracy wpadliśmy na genialny moim zdaniem pomysł, aby zwiedzić północne rejony Polski. Tam nas jeszcze nie było. Mamy wśród nas przewodnika, czyli Ankę, która zaoferowała się, że pokaże nam ciekawe miejsca na Suwalszczyźnie. Pozostał nam tylko wynajem campera i ruszać w drogę. W Internecie bez problemu znaleźliśmy firmę, która w profesjonalny sposób zaoferowała nam swoje usługi. Dostaliśmy do swojej dyspozycji super wóz. Zapakowaliśmy cały potrzebny i przygotowany do wyprawy sprzęt i ruszyliśmy w drogę. Podróż była zaplanowana na jeden tydzień. Samochód wyposażony w miejsce do spania, jadalnię, pokój dzienny i łazienkę, niezależne ogrzewanie w pełni sprostał naszym oczekiwaniom. Po prostu jak to się mówi ful wypas. Początkowo myśleliśmy o podróży pociągiem, ale w ostatecznym rozrachunku, wynajem campera okazał się być strzałem w dziesiątkę.

Wyjazd czas zacząć

No to jedziemy. Pierwszym docelowym punktem naszej wyprawy był niemal sam koniec północno –wschodni Polski, czyli Suwałki. Miasto, kiedyś wojewódzkie i niezbyt duże, ale widać, że w ostatnim okresie należące do tych rozwijających się. Odwiedziliśmy Muzeum Wojska Polskiego oraz Muzeum Marii Curie –Skłodowskiej. Potem pojechaliśmy jeszcze dalej na północ w okolice Szurpił, gdzie za dawnych czasów znajdowały się grody zajmowane przez Jaćwingów. Niesamowite widoki i wrażenia. Piękne pagórki i lasy. A pomiędzy nimi ciągnące się niemal w nieskończoność jeziora z czystą jak kryształ wodą. Naszym camperem dojechaliśmy do miejscowości Wodziłki, gdzie odwiedziliśmy stary i piękny kościół prawosławny. Następnie okolice i dolinę Czarnej Hańczy z polami licznie pokrytymi dużymi głazami, naniesionymi przez lodowiec, który cofając sie pozostawił je a które zdają się spokojnie leżeć i czekać na jego powrót. Po drodze spotykaliśmy ludzi, podróżników takich jak my, którzy pytali nas czy wynajem campera to dobry i sprawdzony sposób podróżowania. Nie mieliśmy, co do tego żadnych wątpliwości. Z tyłu mieliśmy przymocowane rowery, które pozwalały nam, praktycznie na dotarcie w niemal każdy zakątek parku, bez ciągania bagaży, bez konieczności planowania i szukania noclegów. Tam gdzie kończył się dzień i zastawała nas noc, tam mogliśmy znaleźć dogodne miejsce do postoju, zaparkować campera i udać się na spoczynek. A na drugi dzień, skoro świt ruszyć w dalszą drogę. W czasie tego wyjazdu zwiedziliśmy na prawdę wiele ciekawych miejsc. Anka okazała się na prawdę niezłym przewodnikiem. Po powrocie do domu, nie pozostało nam nic innego jak tylko na następny urlop zarezerwować wynajem campera i znowu ruszyć w drogę pełną przygód.